Kotwica w górę hej! Weźmy kurs na wstający dzień!
W górę raz! Niech słońce wiedzie nas!"
Jeżeli zobaczycie grupkę studentów- idącą po ulicy Bialegostoku lub wchodzącą do akademika Beta na ulicy Zwierzynieckiej- i śpiewającą tę szantę, to znaczy że właśnie minęła was jedna z załóg "Regat o Puchar Rektorów", które odbyły się na Zalewie Dojlidy w październikowy weekend.
Impreza ściągnęła wielu zapaleńców żeglarstwa i ich fanów.
W sobotę (23.10) wystartowało aż 20 załóg, większość z nich dowodzona była przez przystojnych i doświadczonych sterników. Omegi pod ich władaniem ze spokojnych klaczy zmieniały się w waleczne ogiery! Ale co to byłyby za regaty gdyby wśród nich zabrakło kobiet. Było ich niewiele, ale swoja obecność zaznaczyły bardzo wyraźnie, burząc spokojny rytm regat.
W niedzielnym wyścigu wzięło udział 5 załóg, w tym jedna dowodzona przez kobietę. Odbyło się 6 wyścigów, w wyniku których wyklarowała się lista zwycięzców. I tak: I miejsce zajęła załoga z Politechniki Białostockiej "Byle jak" , II miejsce również zarezerwowała dla siebie drużyna z politechniki o spędzającej sen z powiek wszystkim co próbowali ją wymówić nazwie "Bimbombramsztakselkontrafałblok", dowodził nią Maciek Kubak . III miejsce zajela zaloga WSAiZ. Na IV uplasowali się studenci z Uniwersytetu Białostockiego. Na V miejsce dopłynęła załoga Karoliny Główczyńskiej z PB o nazwie "Sztuki". Była to niewątpliwie najgłośniejsza załoga na wodzie i poza nią, co wynikało z przewagi kobiet na jej pokładzie. Nad prawidłowym przebiegiem regat czuwał sędzia Kubak, ktory nawet na minutę nie spuszczał oka ze ścigających się studentów.
Impreza jednak nie odbyłaby się gdyby nie Maciek. Poświecił się on całym sercem i duszą w organizacje regat. To dzięki niemu mamy tak wspaniałe wspomnienia i mogliśmy się tak rewelacyjnie bawić. Zawiązały się nowe przyjaźnie. Brać żeglarska z wielu uczelni zintegrowała się, a to wszystko za przyczyną naszego organizatora. Maciek dzięki! Jesteś wielki!
Sztuk5