Mieszkańcy Sopotu zawiadomili
policję o odrażającym smrodzie wydobywającym się z jednego z mieszkań przy ul. Kubacza. W wezwaniu nie byłoby może nic podejrzanego, gdyby nie znajomość procesów wytwarzania pewnych zakazanych substancji u sopockich funkcjonariuszy. Dlatego nie zbagatelizowali wezwania i postanowili sprawdzić podejrzane mieszkanie. Po dokładnym przeszukaniu policjanci znaleźli 1,5 litra słomy makowej, używanej do produkcji polskiej heroiny. Produkcją zajmowała się, jak się okazało, 75-letnia mieszkanka Sopotu. Kobieta tłumaczyła, że produkowała narkotyki dla potrzeb ciężko chorego syna, żeby ulżyć mu w cierpieniu. Prosiła o szybkie załatwienie formalności i ulgowe potraktowanie, ze względu na wszczepiony rozrusznik serca. Funkcjonariuszy zaskoczyła doskonała znajomość procesu technologicznego wytwarzania heroiny przez emerytkę. Po sprawdzeniu syna, okazało się, że jest czynnym narkomanem. Kobiecie grozi kara do trzech lat pozbawienia wolności. Ze względu jednak na wiek, stan zdrowia i okoliczności sprawy prawdopodobnie sąd potraktuje ją ulgowo – być może otrzyma wyrok w zawieszeniu.