18 marca dwie dziewczynki w wieku 12 lat na przystanku przy ulicy Kolberga czekały na autobus. Podeszła do nich dziewczyna – około 20-letnia i zaczęła przerażone uczennice ciągnąć za plecaki i kurtki żądając oddania telefonu komórkowego (widziała, jak jedna z dziewczynek wcześniej rozmawiała przez komórkę i chowała ją do plecaka). Dziewczynki dzielnie stawiały opór. Niestety starsza i silniejsza napastniczka wreszcie wyrwała jednej z uczennic plecak, nie znalazłszy jednak komórki, zabrała 5 zł, drugiej dziewczynce natomiast zabrała czapkę wartości około 30 zł. Rodzice dzieci powiadomili policję, podając orientacyjny rysopis złodziejki. Pod koniec marca napastniczka została zatrzymana, a dziewczynki ją rozpoznały. Okazało się, że była to 21-letnia mieszkanka Brodwina, uzależniona od narkotyków, która potrzebowała pieniędzy na kolejną działkę. Grozi jej kara do 12 lat więzienia, ale z uwagi na młody wiek prawdopodobnie kara będzie niższa.