Home Anonse Katalog firm Prasa Randki
Imieniny: Emila, Neleny, Romy Twoje menu [Zaloguj się] 

 

Flash

 

Reklama

 

Prasa

Ocena: (Oceń klikając na ilość gwiazdek)
 Drukuj artykuł...  A | a 
 

Molo imienia Papieża

Sopocianie chcą uhonorować Ojca Świętego

Sopoccy radni zadecydowali o nadaniu najbardziej reprezentacyjnemu obiektowi w mieście - historycznemu molu imienia Jana Pawła II. Decycja o tym zapadła na ostatniej sesji rady miasta jednogłośnie.

Na wiadomość o śmierci Jana Pawła II Sopot rozjarzył się tysiącami świec w domach, kościołach, pod “Krzyżem Papieskim”, na plaży i na molu. Sopocianie oddali hołd największemu Polakowi, uczestnicząc w apelach jasnogórskich i mszach, a także w pogrzebie.

Zdaniem radnych za nazwaniem mola imieniem Papieża przemawiają względy nie tylko emocjonalne, ale i związek Ojca Świętego z tą charakterystyczną dla Sopotu unikalną budowlą. Molo, ten najznamienitszy symbol Sopotu, najświetniejsza atrakcja turystyczna uzdrowiska, z którego dumni są sopocianie, godna jest zatem imienia Jana Pawła II.

- Jeżeli się kogoś ceni, kocha i podziwia to stara się mu dać to, co najcenniejsze. Dla nas sopocian najcenniejszym skarbem jest molo. Wiemy, że Ojciec Święty lubił molo i podobało mu się. Uważamy, że to najlepszy sposób złożeni mu hołdu. Każdy turysta odwiedzający Sopot kieruje swoje kroki na molo. Od tej pory ten zabytek nierozerwalnie będzie się kojarzył z papieżem Janem Pawłem II – mówi Jacek Karnowski, prezydent Sopotu.

Kalendarium

To na sopockim molu postawił pierwsze kroki Papież, gdy w roku 1987 odbywał III podróż apostolską do Polski. Spotkanie z wiernymi miało się odbyć w Gdańsku. Zgodnie z życzeniem Ojca Świętego uwzględniono pobyt w Gdyni. Diecezjalny Komitet Organizacyjny ds. Pielgrzymki Ojca Świętego do Gdańska pragnął pokazać Janowi Pawłowi II “Perłę Bałtyku” – Sopot. Strona państwowa wyraziła aprobatę. 22 kwietnia 1987 podpisano “Protokół uzgodnienia organizacji pobytu Ojca Świętego Jana Pawła II w Sopocie w dniach 11 i 12 czerwca 1987 r.”.

W czwartek, 11 VI 1987 roku, około 21.30 Papież opuścił Gdynię i na pokładzie trałowca Marynarki Wojennej “Mewa” odbył rejs do Sopotu. Około godziny 22.00 okręt przycumował do kei sopockiego mola. Po przejściu do nasady mola Ojciec Święty przywitał się z mieszkańcami Sopotu. Przy bramie wjazdowej na molo czekał papamobil, którym Jan Paweł II udał się do Oliwy. Od dawnego Placu Przyjaźni Polsko–Radzieckiej, poprzez ul. Bohaterów Monte Cassino, Podjazd, Al. Niepodległości do granicy z Gdańskiem, Ojcu św. towarzyszyły tłumy rozradowanych Sopocian.

W piątek, 12.VI 1987 r. ok. godz. 8.00, odbył się przejazd z katedry Oliwskiej do mola w Sopocie, skąd Papież odpłynął trałowcem “Mewa” na Westerplatte.

W kronikach i na zdjęciach utrwalono szereg momentów związanych z pobytem Ojca Świętego na molo, np.: podziękowanie i pożegnanie załogi “Mewy”, samotny spacer papieski molem, serdeczne przywitanie przez dzieci sopockie i przedstawicieli mieszkańców (11 VI 1987 r.).

W przemarszu przez molo 12 czerwca Papieżowi towarzyszyli dostojnicy kościelni z Watykanu i Polski oraz przedstawiciele władz państwowych. Z mola Jan Paweł II pozdrawiał sopockich rybaków.

Pobyt w Sopocie, wiążący się z możliwością odbycia podróży morskiej, zapadł Ojcu Świętemu w pamięć, o czym wspominał w latach późniejszych.

Sopot znany był Papieżowi i jego otoczeniu, gdy zaproponowano Hipodrom jako miejsce spotkania z mieszkańcami Wybrzeża w 1999 roku. VII pielgrzymka Jana Pawła II do Ojczyzny rozpoczęła się w sobotę, 5 czerwca 1999r., w Sopocie.

Papież w Sopocie

Ojciec Święty odwiedzał też molo prawdopodobnie w 1970 i 1975 r.

- Pracowałam wówczas w Szpitalu Reumatologicznym. Wiedzieliśmy, że Ojciec Święty będzie płynął morzem w kierunku Gdańska i koniecznie chcieliśmy pootwierać okna i go pozdrowić. Ale do szpitala wpadli funkcjonariusze MO i zabronili nam, zbliżać się do okien Poinformowali nas, że wzdłuż trasy trałowca “Mewa” ustawieni są strzelcy wyborowi, z lufami skierowanymi w stronę brzegu – opowiada Barbara Gierak-Pilarczyk, wiceprzewodnicząca Rady Miasta.

Ojciec Święty spacerował po molo samotnie. Chciał w spokoju nasycić się pięknem Bałtyku i wsłuchiwać w jego szum. Ochrona podążała kilka metrów za nim.

U nasady mola witały papieża ówczesne władze miasta, proboszczowie parafii oraz sześcioro sopockich dzieci komunijnych. Podczas sesji Rady Miasta padła propozycja, by odnaleźć te osoby (dziś są dorosłymi ludźmi) i zaprosić na uroczysty “chrzest” mola.

Gdy Ojciec Święty płynął na Westerplatte pozdrawiali go sopoccy rybacy paląc znicze i rybackie latarnie wzdłuż brzegu.

- Ojciec Święty kilka razy powtórzył pamiętne zdanie “my mamy halny, wy macie wiatr od morza, oby połączyły się w jeden wiatr Ducha Świętego – powiedział ksiądz dziekan Stanisław Dułak, wieloletni przyjaciel papieża.- Kiedy powiedziałem Ojcu Świętemu, że przejąłem parafię w Sopocie i przeprowadzam się do sopockiej Perły, uśmiechnął się i powiedział “i będziesz miał molo” – wspomina ksiądz Dułak.

Uroczyste otwarcie mola i nadanie mu imienia Jana Pawła II nastąpi 3 maja o godz. 17.

Wiecznie w remoncie

Najdłuższe w Europie, sopockie molo przechodziło różne koleje losu. Niektórzy twierdzą, że jest ono właściwie cały czas w nieustannym remoncie. Po wojnie, kiedy obiekt był bardzo zrujnowany ówczesne władze zamierzały go nawet rozebrać. Chciał tego sam prezydent Bolesław Bierut. Ostatecznie potem cofnął decyzję o likwidacji największej atrakcji turystycznej Sopotu i nawet przyznał na jego budowę ogromną sumę - 35 mln złotych.

Potem molo kaleczyły kolejne sztormy. Najbardziej drewnianemu pomostowi dał się we znaki ten jesienią 1967 roku, zimą 1978 roku i 1982 roku, kiedy to silny wiatr i ogromne fale zupełnie zniszczyły trójkątną głowicę mola. Po letnim sezonie zdecydowano się ją potem rozebrać. Dwa lata później, w trakcie trwającego niemal dwa lata remontu, głowicę wzmocniono o żelbetonowy podest i obłożono drewnem.

Odbudowa zniszczonej odnogi bocznej zbiegła się z 85 urodzinami Czesława Miłosza, które ten obchodził właśnie w Sopocie.

Na przełomie 1992 i 1993 roku przeprowadzono remont dolnych pokładów wraz z pokładem żeglugowym. Sześć lat później przy pomocy Fundacji Współpracy Polsko- Niemieckiej wzmocniono konstrukcję głowicy i wymieniono pale nośne. Z nich powstała m.in. kapliczka przy przystani rybackiej.

Najgorzej było zimą 2001/2002, kiedy to sztorm dochodzący do 12 w skali Beauforta potężnie naruszył drewnianą konstrukcję mola. Zabytek został zgłoszony do finansowania z programu Phare 2002, jednak odrzuciła to ówczesna minister gospodarki, co wywołało oczywistą falę sprzeciwów. W końcu ministerstwo wpisało obiekt na listę rezerwową. Jacek Karnowski, prezydent Sopotu nie czekając na pieniądze ministerialne postanowił wtedy ratować obiekt z miejskiej kasy.

Obecny remont mola trwa z przerwami od października ub. roku. Ma zakończyć się na początku maja.

Co roku silne wiatry i fale demolują drewniane molo. Dlatego właśnie jest ono w nieustannym remoncie. Fot. UM w Sopocie.

ELO, AK


Autor: Iwona

    
CMS - ACMS - GWPE ver.6.65    © 2007-2011 by www.dzielnica.pl All right reserved.   Zaloguj się   
tapety
tapety na pulpit - filmowe, rozdzi…
Muzyka
Super Muzyka !
programy biurowe
oprogramowanie biurowe
Atlasy Kettler
suplementy dla zwierząt
Suplementy i witaminy dla zwierząt!
Newsletter

Grupit.pl



Otrzymuj na bierząco informacje o ofertach promocyjnch, cenowych bezpośrednio na swój adres e-mail...

ZAPISZ SIĘ JUŻ TERAZ! ZA DARMO!

Kupuj tanio, Sprzedawaj bez prowizji...
Facebook
Google +1
Panel "Społecznościowy"
(dla Facebook, Google, Dig,
i innych serwisów społecznościowych
)