Ola i Karol byli przyjaciółmi, lubili spędzać za sobą czas, mieli te same zainteresowania. Chodzili do kina, by potem móc godzinami interpretować zakończenie filmu.
Często zastawał ich świt na długich dyskusjach o przeczytanej niedawno książce. Zarówno Ola i Karol byli wolni i niezależni. Znajomi często pytali ich czy są razem. Bez zastanowienia odpowiadali, że nie. Przecież Karol był daleki od ideału Oli, a i Ola nigdy nie mogłaby zostać dziewczyną Karola, nie była blondynką z dużym biustem, jakie on preferował.
Gdy Michał zaproponował Oli seks, miała pewne opory, ale dała się namówić.
,,To tylko seks"- zapewniał Karol. ,,Najważniejsze jest to, by nie angażować się w to emocjonalnie", "daj spokój, nie łącz miłości z seksem"- mówił, gdy Ola powtarzała, że go nie kocha.
Po pierwszej nocy wszystko było ok. Ola przekonała się nawet co do tego, że taki seks bez zobowiązań jest w porządku... odstresowuje, pomaga na moment zapomnieć o samotności, która jej doskwierała. Odrzucając wszelkie kwestie moralne, przystawała na kolejne propozycje. Łóżko, stało się nieodłącznym elementem ich spotkań. Spotykali się często, ale już nie po to, by pogadać o książkach, lecz po to, by kochać się. Paradoksalnie jednak za każdym razem oddalali się od siebie.
Oli nie wystarczał już Karol, dobry przyjaciel. Chciała, by był tylko jej. Karol doskonale o tym wiedział i świetnie to wykorzystywał. Już nie byli przyjaciółmi...
Ania Roczyna