ROZBUDOWA PRZYSTANI RYBACKIEJ
Źeby pasowała do kapliczki
W Sopocie powstanie Przystań Rybacka z prawdziwego zdarzenia. Miasto rozpisało przetarg na projekt. Jeśli wszystko pójdzie zgodnie z planem wiosną będzie można planować konkretną inwestycję.
Chodzi o Przystań Rybacką przy Alei Wojska Polskiego. A czego po projekcie spodziewają się mieszkańcy kurortu?
Moim zdaniem wystarczy trochę odremontować zabudowania, które już istnieją. One mają swój niepowtarzalny klimat – opowiada pani Maria Załuska. – Staram się spacerować nad morzem codziennie. Jedna z moich tras wiedzie właśnie koło dzisiejszej Przystani Rybackiej. Zdarza się, że kupuję tam ryby. Wówczas mam gwarancję, że są świeże... Przystań ma swój klimat. Mówię przynajmniej o zabudowaniach, jakie stoją na plaży. Uważam, że niewielki remont, który dostosowałby wystrój do działającej obok restauracji „Przystań” będzie wystarczający.
Zgadza się z tym pan Roman Kochańczyk.
Pochodzę z Gdyni, ale Sopot jest moim ulubionym miejscem spacerów. Bardzo często odwiedzam przystań. Stojąc od strony zabudowań, wystarczy spojrzeń w kierunku morza, żeby zobaczyć najpiękniejszy widok na świecie – opowiada pan Roman. – Jestem marynarzem. Widziałem wiele malowniczych miejsc, ale przystań w Sopocie jest niepowtarzalna. Nie wyobrażam sobie, aby po remoncie zabrakło działających dzisiaj wyciągarek do kutrów, czy innych wyglądających na stare i nadających wspaniały klimat urządzeń.
Z kolei pan Wojciech Karolak nie ma wątpliwości. Przystań potrzebuje generalnego remontu.
Wyobrażam sobie, że kurort zasługuje na przystań złożoną z domów w skandynawskim stylu. Małe, kolorowe, drewniane budowle stworzą wyjątkowy klimat – opowiada pan Wojciech. – Taka przystań będzie jak „perełka”. Na pewno przyciągnie turystów na spacery, a także klientów dla miejscowych rybaków. Wystarczy spojrzeć jakim zainteresowaniem cieszy się urządzona ze smakiem i wyczuciem pobliska restauracja. Poza tym przystań musi pasować do przepięknej kapliczki, która stoi na plaży.
(M)