Plaga kradzieży w piwnicach
„Pracowici” sąsiedzi
Policjanci odpowiedzialni za bezpieczeństwo na Chełmie zatrzymali na gorącym uczynku kradzieży czteroosobową grupę włamywaczy do piwnic. Mężczyźni okradali piwnice swoich sąsiadów.
Najmłodszy złodziej miał 20 lat, najstarszy 57. Z piwnic wynosili przede wszystkim rowery i narzędzia elektryczne. Włamywali się do piwnic w pobliskich blokach, albo okradali piwnice sąsiadów mieszkających drzwi w drzwi.
Zdaniem policji szczytem bezczelności było przeniesienie skradzionego roweru z piwnicy na piętro do mieszkania jednego z włamywaczy. Policjantom udało się odzyskać część skradzionych przedmiotów. Zatrzymani byli już notowani za wcześniejsze kradzieże. Sprawcom grozi kara pozbawienia wolności do 10 lat.
- Średnio w miesiącu mamy po kilka zgłoszeń włamań do piwnicy na Chełmie, ale wielu poszkodowanych wcale nie interweniuje na policji – mówi sierżant Tomasz Kacprzak z Komisariatu Policji w Gdańsku Oruni. – Często sprawcami są sąsiedzi poszkodowanych, którzy albo doskonale wiedzą co sąsiad trzyma pod kłódką, albo włamują się na chybił–trafił licząc na dobry zysk.
Przed włamaniem nie chroni ani kłódka, ani kraty w przejściach piwnicznych między klatkami. Metalowe zabezpieczenia są łatwe do przepiłowania i przecięcia.
- Najczęściej nie udaje się złapać sprawców włamań do piwnic. Dlatego nie warto trzymać w tych pomieszczeniach rzeczy drogich, które są dla nas wartościowe. Szczególnie popyt jest na rowery i sprzęt elektryczny, wszelkiego rodzaju wiertarki, pilarki, spawarki – dodaje sierżant Kacprzak.
O nagminnych włamaniach do piwnic wiedzą władze Spółdzielni Mieszkaniowej „Chełm”. Na tablicach ogłoszeń w siedzibie spółdzielni czasem można znaleźć ogłoszenie o poszukiwaniu skradzionego roweru. Poszkodowani często sugerują, że złodziejem jest sąsiad z bloku.
- Co może zrobić spółdzielnia? Na pewno trzeba podjąć działania prewencyjne, co jest sprawą dość trudną, bo sprawcami są osoby z bloków sąsiednich lub mieszkańcy z tej samej klatki – twierdzi Piotr Wilczewski, prezes SM „Chełm”. - Zwracaliśmy się już do policji i straży miejskiej o patrole piwnic, ale to też są półśrodki. Z mentalnością ludzi i brakiem kultury trudno wygrać. Dużą rolę do odegrania mają tu przede wszystkim sami lokatorzy. Dopóki będzie przyzwolenie społeczne na pewne zachowania, a sąsiad nie wskaże sąsiada, to takie rzeczy będą się działy nadal.
(mag)