Współczesne kalendarze zawierają w sobie ideę początku i końca. Cykle są podzielone na mniejsze odcinki, a kiedy czas dotrze do ostatniego, mamy szczęśliwą możliwość zacząć od początku. I jakkolwiek czas wydaję się biec koliście, obracać się wokół siebie niby wielka kosmiczna karuzela, na początku każdego nowego roku widzimy przed sobą prosty i długi odcinek. Takie odczuwanie czasu przynosi ze sobą radość i nadzieję na początku każdego cyklu. Pragniemy rozpocząć wszystko od nowa. Układ kalendarza, organizacja czasu ma w sobie odnowicielską siłę. Jak wiele jest w nas siły i pragnień, świadczą wystrzały z korków butelek szampana i szalone pękanie sztucznych ogni. Każdy nowy rok to eksplozja siły i radości.
Dobrze zaczynamy od pozytywnych wydarzeń, które „Kurier” i ja osobiście wciąż i programowo przedstawiamy szkołom. Wiele jest bowiem dobrego i ono przeważa. Rzeczy złe są mniejszością, a naszą siłą jest możliwość wprowadzania zmian. W odpowiedzi na zachodzące wydarzenia prezydent powołał zespoły, mające zaradzić sprawom. W ich skład wchodzą oprócz przedstawicieli władz, mądrzy nauczyciele, rzetelni fachowcy. Wiele się od nich nauczyłam i tę wiedzę sygnalizuję szkołom w numerze czasopisma. Jest ona początkiem i kierunkiem, naszym zadaniem jest zdobywać wciąż nową i stosować. Wielką mądrością miasta jest umiejętność szybkiego i rozsądnego reagowania na niespodziewane wydarzenia, których ubiegły rok nam nie szczędził.
Przypomnijmy kolejne pozytywne działania naszego wspaniałego miasta, my wszyscy mamy swój udział w tworzeniu jego wielkości. Nauczyciele zdają egzaminy, uzyskując mianowanie. Jest ich już 1704. Wielu z nich otrzymało maksymalną liczbę punktów od każdego członka komisji egzaminacyjnej. Świadczy to o solidności przygotowań do egzaminu. Nauczyciele ci są bardzo dobrzy w wielu dziedzinach. Dysponują umiejętnościami i uczą w gdańskich szkołach. O ich umiejętnościach świadczą wyniki nauczania. Widać je w liczbie uczniów otrzymujących co roku stypendia i nagrody za osiągnięcia.
Gdańszczanie studiują na zagranicznych uniwersytetach. Są studentami w starych i szacownych uczelniach, jak Oxford, a także w ośrodkach naukowych kojarzonych z nowoczesną techniką, jak Massachusetts Institute of Technology. Radzą sobie tam doskonale, świetnie się uczą i wyróżniają w sposób pozytywny na tle innych narodowości. Podkreśla się ich kulturę i wszechstronność, dostrzega tolerancję i otwartość na świat. Wszyscy są przecież absolwentami gdańskich szkół, zdobywali wiedzę od nauczycieli, którzy poszerzają swoje umiejętności i podnoszą kwalifikacje, dokumentowane podczas egzaminów. I takie jest koło wydarzeń jak koło czasu. Stypendium otrzymane od miasta umożliwia młodym gdańszczanom skoncentrowanie wysiłku energetycznego wyłącznie na nauce. Jest to wielki komfort: uczyć się i nie być zmuszonym do zarobkowania.
Jesteśmy dumni z naszych młodych obywateli, a oni szczycą się gdańskim pochodzeniem. Czują opiekę miasta mimo oddalenia. Podtrzymują więź z Gdańskiem. Regularnie przysyłają korespondencję emailową do prezydenta, relacjonując postępy w nauce. Są aktywni na różnych polach, pisują do różnych czasopism lub sami tworzą czasopisma studenckie czy strony internetowe. Przyjeżdżają do Gdańska, często przywożąc ze sobą swoich kolegów i przyjaciół, będących reprezentantami dalekich krajów i egzotycznych kultur. Prezydent przyjmuje ich u siebie, co świadczy o życzliwości i opiece. Młodzi reprezentanci Gdańska są obywatelami świata, wszędzie czując się jak u siebie, choć cenią swoje korzenie. Rozpoczynając nowy rok, warto sobie uświadomić dobro dziejące się w gdańskiej oświacie.
Emma Popik