Zagraniczne sukcesy stypendystki Prezydenta Miasta Gdańska - Stypendium im. Gabriela Daniela Fahrenheita
Z Katarzyną Kadłubowską rozmawia Emma Popik
Jaką część pani wydatków pokrywa stypendium?
Praktycznie całość. Mogę pokryć opłaty za mieszkanie i utrzymanie.
Jakie miałaby pani możliwości studiowania za granicą bez stypendium?
Musiałabym pracować. Jest wiele możliwości podjęcia pracy przez studentów. Jedno czy dwa popołudnie pracy wystarczy, by się utrzymać. Jednak stypendium daje mi komfort psychiczny, umożliwia skupienie się na muzyce, na pracy nad utworem. Było to szczególnie ważne przed konkursem.
Zdobyła pani drugie, zaszczytne miejsce w ostrej konkurencji gry na marimbie...
UkoÅ„czyÅ‚am klasÄ™ perkusji profesora Piotra Sutta w OgólnoksztaÅ‚cÄ…cej Szkole Muzycznej I i II stopnia w GdaÅ„sku. ByÅ‚am reprezentantkÄ… Polski i GdaÅ„ska na MiÄ™dzynarodowym Konkursie Marimbowym, który siÄ™ odbywaÅ‚ od 20 do 26 listopada 2006 r. w Paryżu w ramach MiÄ™dzynarodowego Festiwalu Perkusyjnego „Perkumania”. Głównym organizatorem konkursu byÅ‚ profesor Frederic Macarez z paryskiego Conservatoire National de Region.
Jak długo się pani przygotowywała do konkursu?
Praca nad utworami trwaÅ‚a dwa i pół miesiÄ…ca. MusiaÅ‚am przygotować w sumie 50 minut muzyki. Najpierw należaÅ‚o pokonać trudnoÅ›ci techniczne, dopiero potem mogÅ‚am siÄ™ skupić nad stronÄ… muzycznÄ… przygotowywanych utworów. GraÅ‚am codziennie po osiem godzin, myÅ›lÄ…c tylko o muzyce. Jeden z utworów, noszÄ…cy tytuÅ‚ „Willow”, odpowiadaÅ‚ mi szczególnie. WyobrażaÅ‚am sobie wiatr koÅ‚yszÄ…cy siÄ™ w gałęziach wierzby i graÅ‚am ten wiatr.
Jak siÄ™ pani czuje za granicÄ…?
Jestem studentkÄ… Staatliche Hochschule für Musik und Darstellende Kunst w Stuttgarcie, w klasie profesor Marty Klimasary. Pani profesor zdecydowaÅ‚a siÄ™ mnie wysÅ‚ać na tak poważny miÄ™dzynarodowy konkurs mimo niespeÅ‚na dwóch miesiÄ™cy studiów w Stuttgarcie. Bardzo ceniÄ™ jej życzliwość i talent.
Rozmawiamy jednak w gdańskiej kawiarni.
Nigdy nie zerwałam więzi z moim miastem. Mam tu przyjaciół. Kontaktujemy się z panem prezydentem. Szczególnie życzliwa i opiekuńcza jest pani Lucyna Miniewicz z Wydziału Edukacji Urzędu Miejskiego. Wiem, że zawsze mogę liczyć na pomoc Gdańska.
Jakie ma pani plany na przyszłość?
Bardzo pragnę grać, jak najwięcej się nauczyć.
Który ze swoich sukcesów ceni pani najbardziej?
W I Międzynarodowym Konkursie Marimbowym w Norymberdze w kwietniu 2006 r. również zdobyłam II nagrodę. Jesienią 2005 wygrałam III Otwarty Konkurs Wibrafonowy w Opolu. W czerwcu 2006 otrzymałam stypendium Ministra Edukacji i Dziedzictwa Narodowego. Te wszystkie sukcesy dodają mi sił i były równie ważne na drodze do poznawania muzyki.