NIEBEZPIECZNE MIEJSCAKEEP OUT W ciągu ostatnich 12 miesięcy najwięcej przestępstw na Pomorzu dokonano w Trójmieście. Według policyjnych statystyk najbardziej niebezpiecznym miejscem w naszym województwie jest Gdańsk. Wystarczy zapuścić się po zmroku w niewłaściwy zaułek miasta, aby przekonać się, źe paść ofiarą napadu wcale nie jest tak trudno. Aby zminimalizować ryzyko takiego niewłaściwego kroku, postaram się Wam przedstawiać miejsca, które lepiej omijać.. Gdańsk - ul. Łąkowa i Dolne Miasto - ten rejon cieszy się złą sławą od dawna. To w tej okolicy trzech młodych ludzi napadło w ubiegłym roku na konsul generalną Niemiec w Gdańsku. Ulica Łąkowa i do niej przylegające, a takźe ul. Seredyńskiego to jeden z najniebezpieczniejszych rejonów Gdańska. Zdarzają się tu głównie drobne kradzieźe, np. telefonów komórkowych, torebek.
- Biskupia Górka - choć niedaleko stąd do Komendy Wojewódzkiej Policji, trzeba się tu mieć na baczności. Co ciekawe, na skrzyźowaniu z ul. Armii Krajowej zdarzają się przypadki kradzieźy bagaźy z oczekujących na zmianę świateł pojazdów, tak więc powinni uwaźać nawet kierowcy.
- Rejon targowiska we Wrzeszczu, ul. Danusi, ul. Wajdeloty - w dzień zagraźają nam pojawiający się targowisku kieszonkowcy, a po zmroku bywa niebezpiecznie na pobliskich uliczkach. Sytuację poprawia co prawda monitoring tego rejonu, lecz nadal warto uwaźać.
- Nowy Port - rejon ulic: Strajku Dokerów i Wilków Morskich - Szczególnie wieczorami moźna tu spotkać niezbyt przyjażnie nastawionych do świata mieszkańców Gdańska.. którzy nie zawsze ograniczają się do niewybrednego skomentowania naszej obecności w tym miejscu.
- ul. Obrońców Wybrzeźa, Przymorze – w tym miejscu trzeba uwaźać głównie na to, co jest zrzucane z okien wielkich falowców.
- Rejon ul. Gościnnej - Orunia - Na Oruni sporo jest wyburzonych kamienic i zarośniętych podwórek, w których stacjonują niekiedy wspomniani niezbyt przyjażnie nastawieni do świata mieszkańcy, wyposaźeni najczęściej w róźne odmiany spirytusu. Czasami nie poprzestają oni na uprzejmej prośbie o kilka złotych na więcej alkoholu i stają się w swych roszczeniach bardziej radykalni.
- Targowisko na Przymorzu - ul. Chłopska – łatwo tutaj o „przypadkowe” wydostanie się portfela z kieszeni.
- Rejon Dworca SKM Politechnika – tutaj niestety bardzo często ofiarami przestępstw padają studenci, jako źe nie wszyscy złodzieje znają bezpośrednią zaleźność pomiędzy byciem studentem, a posiadaniem niewielkiej ilości pieniędzy. Czasami część swego dobytku tracą tu takźe kierowcy czekający na zmianę świateł przy skrzyźowaniu ul. Klinicznej z al. Hallera.
- Rejon ul. Kartuskiej i Kolonii Zremby – mieszkańcy, zwłaszcza wieczorami, wolą nie spacerować w tej okolicy. Powody? Pobicia, rozboje i kradzieźe telefonów oraz portfeli.
Sopot - W sezonie plaźe (kieszonkowcy) - latem plaźe są doskonałym miejscem do działania dla kieszonkowców. Dlatego nigdy nie naleźy zostawiać dobytku bez opieki choćby na moment.
- Okolice nocnych klubów usytuowanych w Łazienkach Północnych – zdarza się, źe na wracających do domów imprezowiczów mogą czekać po drodze pewne „niespodzianko”, co najczęściej wiąźe się ze stratą telefonu lub pieniędzy.
- Dolny Sopot - ul. 3 Maja, Grunwaldzka, Sobieskiego - Zdarzały się tu przypadki pobić i rozbojów.
Gdynia - Karwiny – pod klatkami schodowymi łatwo spotkać „trudną młodzieź”, która moźe nie poprzestać na zaczepkach słownych..
- Pogórze Górne - pojedyncze przypadki pobić i kradzieźy, a takźe rozbojów. Jak na niemal kaźdym blokowisku.
- Chylonia - okolice dworca – pomimo częstych patroli policji, to miejsce nie uchodzi za zbyt bezpieczne.
- Grabówek - rejon dworca SKM - Naleźy szczególnie uwaźać na podziemne przejście do peronów. Po zmroku lepiej zdecydowanie wysiąść nieco wcześniej i dojechać kawałek autobusem lub trolejbusem.
- Skwer Kościuszki podczas imprez masowych (kieszonkowcy) - Finał Lata z Radiem ściąga w to miejsce tysiące ludzi. Takźe kieszonkowców-profesjonalistów.
- Witomino - rejon ul. Witomińskiej i Kieleckiej – Wygoleni na zero miłośnicy piłki noźnej potrafią czasami spytać o futbolowe sympatie. W razie złej odpowiedzi, wyciągają konsekwencje.
- W weekendy centrum miasta - 11 Lutego, Władysława IV - to w tej okolicy w ubiegłym roku napadnięto na wicepremier Izabelę Jarugę – Nowacką, której na szczęście nic się nie stało, dzięki jej ochroniarzom.
Martusia (Marta Podolska) Podczas pracy nad artykułem korzystałam z informacji zawartych na http://gdansk.naszemiasto.pl
Autor: podprad |