Poznańskie podwórka
„Ej, chodź na podwórko” – mawiali znajomi w moich rodzinnych stronach, gdy chcieli pobawić się w chowanego, berka albo podchody. Myślę, że to samo zdanie w Poznaniu zabrzmiałoby: „Tej, chodź na fyrtel”. „Fyrtel” – to w tutejszej gwarze: okolica, kąt, część miasta. Poznań posiada wiele uroczych fyrtli. Oto niektóre z nich:
Wycieczkę po poznańskich fyrtlach należy zacząć od zamkowego podwórza. Miejsce to potrafi zauroczyć każdą porą roku – wiosną zachwyca żywą zielenią zaś jesienią opadające liście nadają specyficzny, nieco melancholijny klimat. Doskonałe miejsce na spacery, na randki, na to aby w zatłoczonym mieście odnaleźć namiastkę oazy spokoju. Soczyste żywopłoty, aksamitne trawniki i alejki owite drzewami – właśnie te elementy razem wzięte sprawiają, że warto zajrzeć na zamkowe podwórze.
Między ulicą Ślusarską a Garbarami natknąć się można na urokliwy fyrtel łączący ulicę Wielką i Woźną. Placyk ten otoczony jest schludnymi kamieniczkami. Przechodząc tą uliczką napić się można filiżanki kawy lub herbaty. Usytuowana tu jest bowiem kawiarnia „Gołębnik”. Choć miejsce to jest blisko Starego Rynku, zachowało ono kameralny nastrój – jest tu spokojnie i zacisznie. Zaułek ten potrafi ucieszyć język, oczy oraz pozwala odpocząć uszom.
Nie wszyscy często odwiedzają biblioteki – a szkoda. Jedno z ładniejszych podwórek znajduje się przy Bibliotece Poznańskiego Towarzystwa Przyjaciół Nauk na ul. Mielżyńskiego. Milknie tutaj hałas i zgiełk. Oprócz książek dostępne są tu ciepłe napoje w przytulnej kawiarence. Niestety, dopatrzyć się można tutaj pewniej niewygodny – znajduje się tutaj tylko jedna ławka. Mimo to warto tutaj wejść chociażby po to aby zobaczyć pomnik polskiego wieszcza – Adama Mickiewicza.
Ulica 3 maja, numer 47 – to adres kolejnego, wartego zobaczenia fyrtla. Nie ma tu krótko przystrzyżonych żywopłotów ani zielonych tuj. Nie znajdziesz tutaj nawet biblioteki ani kawiarni. Na podwórku tym jest „porzundek”. Poznaniacy słyną z tego, że dbają o swoje obejścia. Czyste podwórko otoczone estetycznymi kamienicami powinno być wystarczającym argumentem aby odwiedzić to miejsce.
Łuki eŁ.