Msza św. w języku kaszubskim, konkursy, dmuchane zabawki oraz kiermasz to tylko niektóre punkty programu tradycyjnego, dorocznego festynu, który odbył się przy kapliczce Źródła Marii.
W naszej dzielnicy nie sposób sobie wyobrazić sierpniowego święta bez uroczystości przy leśnej kapliczce. W świadomości wielu mieszkańców jest to dzień szczególnie związany z tym wyjątkowym miejscem. Co roku impreza, przygotowana przez naszą radę dzielnicy, obfituje w atrakcje.
Kolorowych jarmarków czar... (fot. rak)
- Obawialiśmy się, że pogoda pokrzyżuje nam plany – mówi Mariusz Pająk, przewodniczący naszej RD. - Tak było w maju, kiedy w strugach ulewnego deszczu na miejscu wytrzymało zaledwie kilkadziesiąt osób i większość atrakcji trzeba było odwołać. Dlatego też podwójnie zależało nam, by tym razem program był bogaty, a impreza udana. Na szczęście pogoda dopisała i już nic nie stanęło na przeszkodzie, by cały festyn odbył się zgodnie z planem.
Jak zawsze wszystko rozpoczęło się od mszy św. Nie zabrakło także kaszubskich śpiewów liturgicznych. Potem, na ustawionej obok scenie, zaczęły się gry, zabawy oraz konkursy przy muzyce tanecznej. Każdy mógł znaleźć coś dla siebie. Miłośnicy lekkich i przyjemnych rytmów mogli posłuchać grającego zespołu muzycznego lub popatrzeć na wykonujące popisy tancerki. Na zgłodniałych czekały stragany z przekąskami, a na amatorów folkloru – kramy z rękodziełem ludowym.
Frekwencja też dopisała, mieszkańcy pojawili się przy kapliczce całymi rodzinami i bawili się razem aż do późnego wieczora.