Czy na parkingu przy ul. Kolumba wydzierżawionym od spółdzielni prywatny przedsiębiorca, Władysław Krugły, będzie mógł zbudować myjnię dla samochodów? Mieszkańcy sąsiadujący z tym parkingiem, sondowani przez spółdzielnię, nie mieli nic przeciwko tej inwestycji dawniej, ale teraz mają. Dlaczego?
Władysław Krugły już w ofercie przetargowej złożonej w LWSM Morena zamieścił informację o zamiarze inwestycyjnym wykonania zaplecza do kosmetyki pojazdów. Mówiąc wprost chodzi o wybudowanie myjni dla samochodów. Jego pomysł spotkał się ze zrozumieniem zarządu i przychylnością mieszkańców. Do czasu. Aż miasto na etapie procedury inwestycyjnej związanej z wydaniem pozwolenia na budowę o zamiarze tym poinformowało mieszkańców nie będących członkami spółdzielni.
Czy na tym parkingu powstanie myjnia? Fot. Tg
- My przyjęliśmy te ofertę – powiedziała nam Aneta Pierzchała-Tolak, kierownik Działu Zasobów Użytkowych LWSM Morena. – Gdy inwestor chciał już przystąpić do procesu inwestycyjnego poinformowaliśmy o tym, że zgodzimy się po akceptacji mieszkańców. Przeprowadziliśmy takie zapytania wśród mieszkańców w lutym i marcu 2009 roku. Ponad 70 proc. mieszkańców domów przy Kolumba podpisało się pod zgodą na planowaną inwestycję. Zarząd, w oparciu o wynik takiego referendum, zgodził się aby pan Krugły przystąpił do procesu inwestycyjnego.
Pod koniec lipca 2010 roku do spółdzielni wpłynęło pismo, z którego wynika, że mieszkańcy sąsiadujący z planowaną inwestycją złożyli protesty.
- To nas zdziwiło, bo wcześniej zgodzili się, a teraz mówią, co innego – dodaje Pierzchała-Tolak. – My o tym nic nie wiedzieliśmy, dowiedzieliśmy się za rok. Działaliśmy o oparciu o wynik referendum. W sprzeciwie ludzie ci wyrażają obawy nadmierną uciążliwością z powodu zwiększonego ruchu samochodowego na ul. Kolumba, są także obawy dotyczące naruszenia prawideł ekologii, był tez wniosek aby wjazd na teren parkingu wykonać od strony Rakoczego, a zlikwidować obecny od strony ul. Kolumba.
Spółdzielnia chcąc dobrze reprezentować interes swoich członków zdecydowała, że 26 sierpnia o godz. 18 w siedzibie Domu Kultury zorganizuje spotkanie z inwestorem i zainteresowanymi członkami spółdzielni. Chce ostatecznie poprzeć planowana inwestycję, bądź się jej sprzeciwić.
- Inwestor nie upiera się, chce przedstawić stronom postępowania swoje argumenty – dodaje Pierzchała-Tolak. - Jeśli nie będzie takiej woli, odstąpi od budowy myjni. Chce w spokoju przedstawić nam swoje plany, gdzie ma zamiar postawić myjnie i z jaką ową dokuczliwością, której oczywiście on nie dostrzega, inwestycja ta ma się wiązać. Mam nadzieję na liczny udział w tym spotkaniu mieszkańców domów sąsiadujących z parkingiem przy Kolumba. Zależy nam na spokojnym, merytorycznym rozwiązaniu sporu.